turki-2   

TURKI W GMINIE KURYŁÓWKA

Dla obchodów Świąt Wielkanocnych w wielu miejscowościach naszego regionu, charakterystyczne są straże grobowe strzegące symbolicznego Grobu Chrystusa, od Wielkiego Piątku do Wielkiej Niedzieli. Skąd się wzięła tradycja wielkanocnych Turków? Otóż z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć wiek XVII czyli czas tzw. „wojen tureckich”. Ta honorowa i zaszczytna służba szybko wrosła w polską tradycję, aby się o tym przekonać wystarczy w Wielki Piątek, Sobotę czy Niedzielę odwiedzić kościół parafialny w Kuryłówce czy kościoły w Brzyskiej Woli, Dąbrowicy, Kolonii Polskiej i Kulnie.

Tradycja ta, ciągle żywa najbardziej uroczystą oprawę ma w Parafii Tarnawiec, gdzie wartę przy Grobie Chrystusa Zbawiciela pełnią działające przy Gminnym Ośrodku Kultury -Kuryłowskie Turki. Ich historia jest bardzo poszarpana, pełna wyrw spowodowanych różnymi okolicznościami. Pierwsze wzmianki o Turkach, a bardziej członkach miejscowej straży ogniowej, który pełnił wartę przy grobie Chrystusa w kościele parafialnym w Tarnawcu pochodzą z lat (1912-1914). Kolejne informacje o Turkach – Strażakach w Kuryłowce pochodzą z lat międzywojennych (ok. 1935 – 1939) na tzw. „ruskim końcu”, kiedy to część strażaków z miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej ubranych w mundury bojowe, hełmy i szable trzymali straż przy grobie Chrystusa w miejscowej greckokatolickiej (unickiej) cerkwi, a dowodził nimi pan Andrzej Łepko. Element szabli powoduje, że ten opis Turka jest bliższy wizerunkiem do dzisiejszych strażników grobu pańskiego.

Dopiero w 1963 roku gdy proboszczem tarnawieckiej parafii został ks. Marcin Myszak utrwala się wizerunek Turka, jaki z pewnymi zmianami przetrwał do dzisiaj. Wówczas Turki pełnili swą wartę w kościele parafialnym pw. św. Józefa w Tarnawcu. Dowódcą był pan Julian Baj, który świetnie władał szablą i miał posłuch wśród członków oddziału. Był zwyczaj, że w  wielką sobotę Turki wraz z księdzem jeździli furmanką zaprzężoną w parę koni po całej parafii święcić pokarmy, a przy tej okazji zbierali jajka. Natomiast w niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego podczas Mszy Rezurekcyjnej czterech Turków niosło baldachim, a pozostali wraz z dowódcą tworzyli wokół asystę. Po kilku latach oddział przestał istnieć na ok. 20 lat.

Kolejna próba wskrzeszenia tradycji nastąpiła dopiero w 1990 roku, kiedy to Turków reaktywował pan Ludwik Ćwikła, jak się później okazało był to tylko trzyletni zryw.

Po trzech latach przerwy w 1996 roku następuje kolejna, jak się wydaje tym razem udana próba reaktywacji oddziału Turków w Kuryłówce, dowódcą zostaje Józef Hajdasz, lecz z powodu wyjazdu za granicę po 2 latach rezygnuje. Wówczas w 1998 roku dowódcą zostaje Leszek Połeć, który postanawia wprowadzić istotne zmiany. Najważniejszą jest pokaz musztry paradnej, przekonuje do swojego pomysłu najstarszych stażem członków straży grobowej, postanawiają zbudować schemat-układ musztry i rozpocząć próby. Początki nie były łatwe, ponieważ większość oddziału stanowili chłopcy, którzy jeszcze nie służyli w wojsku, jednak ambicja i obecność na próbach sprawiła, że podczas obrzędów wielkanocnych w poniedziałek 13 kwietnia 1998 r.  Kuryłowskie Turki po raz pierwszy prezentują musztrę paradną. Spotyka się ona ze wspaniałym odbiorem parafian i daje impuls do tego, aby tę tradycję kontynuować. Leszek Połeć po 15 latach bycia Turkiem postanawia przekazać pałeczkę młodszym. Jednak już jako dyrektor GOK cały czas jest obecny i pomocny Turkom. Rok 2011 to wybory nowego dowódcy, zostaje nim Waldemar Stecki – Turek z 5 letnim stażem, a w 2016 r. Robert Skiba.

Na podstawie niezwykle poszarpanej i pełnej zrywów historii kuryłowskich Turków wydaje się, że aby tradycja związana z wielkanocnymi strażami grobowymi przetrwała i rozwijała się, potrzebny jest charyzmatyczny, mający autorytet i potrafiący przekonać do siebie młodzież dowódca. Warto również zaznaczyć, że podczas obrzędów wielkanocnych sacrum i profanum przenikają się nawzajem, dlatego ważną rolę odgrywają tu również księża, ponieważ tradycja Turków to pewnego rodzaju obrzęd świecki więc aprobata proboszcza dla istnienia Turków w danej parafii jest niezbędna.

tekst opracował  Leszek Połeć